Minirampa w Bytomiu. Mieszkańcy zbudowali, skaterzy z całej Polski chwalą
Przy Alei Marka Sienickiego w Bytomiu powstała nowa minirampa dla deskorolek, BMX-ów, rolek i hulajnóg. Wykonała ją nieformalna grupa Bytom Skate Collective, która pozyskała na ten cel 17 tysięcy złotych z bytomskiej inicjatywy lokalnej. Konstrukcja cieszy się już popularnością wśród skaterów z całego kraju.
- Minirampę własnoręcznie zbudowało pięć osób z grupy Bytom Skate Collective - od fundamentów po malowanie graffiti.
- Na realizację projektu przeznaczono 17 000 zł z budżetu inicjatywy lokalnej Bytomia.
- Obiekt przyciąga deskorolkarzy m.in. z Krakowa, Warszawy i Bielska-Białej.
- W planach jest wykonanie pokrowca ochronnego oraz stworzenie mapy miejsc do jazdy w ramach projektu Bytom Skate Spot.
Minirampę wykonali własnoręcznie członkowie grupy
Członkowie Bytom Skate Collective nie tylko zaprojektowali rampę, ale też zrealizowali budowę od podstaw. - Wszystko zrobiliśmy sami, od fundamentów, przez konstrukcję, aż po malowanie graffiti. Jeden z naszych sympatyków, który jest stolarzem, użyczył nam miejsca do pracy i wsparł swoim doświadczeniem. Rampę składaliśmy własnymi siłami. Pracowaliśmy w piątkę - mówi Grzegorz Orłowski z grupy.
Jak podkreśla, lokalizacja przy Alei Marka Sienickiego została wybrana nieprzypadkowo. - Są tutaj place zabaw dla dzieci, ale brakowało przestrzeni rekreacyjnej dla młodzieży. Poza tym to teren otoczony zielenią, oddalony od zabudowy mieszkaniowej i położony w spokojnej okolicy - wyjaśnia Orłowski.
Miejsce przyciąga skaterów z całej Polski
Minirampa została zaprojektowana głównie z myślą o początkujących, ale korzystają z niej również doświadczeni zawodnicy. - Jest idealna do nauki, ale jednocześnie ma świetne parametry do jazdy. Przyjeżdżają do nas deskorolkarze z całej Polski, m.in. z Krakowa, Warszawy, Bielska-Białej. Wielu z nich mówi, że to jedna z najlepiej wykonanych miniramp w Polsce, przede wszystkim dzięki odpowiednim kątom nachylenia - podkreśla Grzegorz Orłowski.
Wszystko zrobiliśmy sami, od fundamentów, przez konstrukcję, aż po malowanie graffiti. Jeden z naszych sympatyków, który jest stolarzem, użyczył nam miejsca do pracy i wsparł swoim doświadczeniem. Rampę składaliśmy własnymi siłami. Pracowaliśmy w piątkę.
Grzegorz Orłowski, Bytom Skate Collective
Są plany rozwoju i kolejne pomysły
Grupa nie zamierza poprzestać na jednej rampie. - Pracujemy nad wykonaniem pokrowca zabezpieczającego rampę - zapowiada Orłowski. Dodaje, że równolegle trwają prace nad projektem Bytom Skate Spot, którego celem jest stworzenie mapy miejsc do jazdy oraz budowa kolejnych przeszkód w różnych częściach miasta. - Mamy już kilka pomysłów na następne lokalizacje, ale na razie nie będziemy ich zdradzać, bo nie są jeszcze potwierdzone - mówi.
Co to oznacza dla mieszkańców
Nowa minirampa to dodatkowe miejsce rekreacji dla młodzieży w dzielnicy, które dotychczas nie miało dedykowanej infrastruktury do jazdy na deskorolce, BMX-ie czy rolkach. Mieszkańcy mogą z niej korzystać bezpłatnie, a dzięki dobrej opinii wśród skaterów obiekt może przyciągnąć gości z innych miast, co wpływa na rozpoznawalność Bytomia jako miejsca przyjaznego sportom miejskim.
Informacje przekazała grupa Bytom Skate Collective w ramach inicjatywy lokalnej.
Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!